Grażyna Wolszczak: Polubiłam siebie grubo po trzydziestce.

Na własnej skórze przekonała się, że relacja matki i córki jest zawsze ważna, ale nie zawsze łatwa. Długo miała kompleksy, dotyczące wyglądu. W końcu powiedziała sobie: jestem ok i zaczęła odnosić sukcesy. Grażyna Wolszczak została Ambasadorką Metamorfoz.com, bo wierzy, że zmiana na lepsze, zawsze jest możliwa. I zawsze poprawia samopoczucie.

wolszczakhstary1Kiedy spotykam ją po raz pierwszy nie mogę uwierzyć, że kilka lat temu zagrała matkę nastolatki w „Ja wam pokażę”. W ogrodzie na dachu Hotelu Starego w Krakowie, gdzie świętowałyśmy rozpoczęcie programu „Matki i Córki – Historia Piękna” wydaje się dziewczęca i energiczna. Bez ceregieli przyznaje: nie wierzyłam w siebie, nie akceptowałam własnego ciała. O tym, że relacja matki i córki ma ogromny wpływ na to, czy czujemy się piękne przekonała się na własnej skórze. – Kiedy zdawała do szkoły teatralnej, jej mama skwitowała to: „e tam, na pewno się nie dostaniesz, tam tyle ładnych dziewczyn przyjdzie na egzamin”. Nie dodało mi to skrzydeł – wspomina. – Później przez całe życie, starałam się wystrzegać popełniania podobnych błędów – mówi. – Pewnie nie byłam matką idealną, ale moje błędy i sukcesy były już zupełnie inne, zwłaszcza, że mam syna.wolszczakpotretpion

Grubo po trzydziestce powiedziała sobie:wszystko jest ze mną w porządku, kobiecość nie musi mieć rozmiaru „s”. -Moja metamorfoza to był jeden moment – opowiada – Oglądałam pismo z modą i zobaczyłam modelkę, która była identycznie zbudowana jak ja. W kusym bikini, na łamach poczytnego pisma eksponowała wszystko to, czego ja w sobie nienawidziłam.Wtedy pierwszy raz przyszło mi do głowy, że jest ok – rożne są rodzaje kobiecości, różne rozmiary, nikt nie powiedział, że tylko chude jest piękne. Paradoksalnie – wtedy kiedy byłam młoda i piękna zamartwiałam się swoim wyglądem, a teraz, kiedy coś niecoś – nie będę tu publicznie opowiadać, co – zaczyna się delikatnie różnić od ideału – jestem zadowolona – śmieje się.

wolszczakhstary2

Kiedy jest jej źle idzie po nowe buty, albo do fryzjera i od razu ma lepszy humor. To recepta sprawdzona przez pokolenia. Ale w programie „Matki i córki – historia piękna” bierze udział, bo wierzy, że chodzi o coś więcej. – Podoba mi się, że chcecie napisać nową „Historię Piękna” na podstawie osobistych historii pań, które wezmą udział w programie. A jeszcze bardziej podoba mi się, że paniami zajmą się fachowcy z bardzo różnych dziedzin. Nie tylko coś im wygładzą czy ujędrnią, ale zajmą się nimi kompleksowo – i ciałem i duszą. Uważam, że to jest w tym programie absolutnie wyjątkowe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: